Ta-ku

Gdy Regan „Ta-Ku” Mathews trafił w 2008 roku do Red Bull Music Academy na pewno nie spodziewał się, jak istotną postacią na scenie beatowej stanie się w krótkim czasie. Jego pierwsze produkcje były mocno podszyte fascynacją największymi producentami hip-hopowym undergroundu – J Dilly, 9th Wondera czy DJa Premiera. Jednak wyjazd na RBMA do Barcelony, okazja poznania takich artystów jak Teebs, Onra czy Dorian Concept pozwoliły mu odnaleźć swój własny muzyczny język, w którym oczywiście nadal mocno słyszalna jest jego miłość do hip-hopu wzmocniona odwagą eksperymentatora. Jego zeszłoroczy album „Songs to make up to” potwierdził, że młody Australijczyk jest jedną z najświeższych twarzy nowego soulu.

MEDIA